Już Wam kiedyś wspominałam, że uwielbiam lustra, które idealnie odmieniają dosłownie każde wnętrze. To właśnie one potrafią optycznie powiększyć małe pomieszczenie i sprawić, że jest ono rozświetlone. Przyznam, że w swoim niezbyt dużym mieszkaniu posiadam trochę luster. Niestety te w łazience, przez niefortunny wypadek spadło i przez kilka miesięcy wisiało takie stare, byle jakie – kiedyś głęboko je schowałam, bo nie chciałam, by wylądowało na śmietniku. Oczywiście, przydało się, lecz niekoniecznie pasowało do wnętrza. Nie chciałam inwestować w coś lepszego, ponieważ moja łazienka czekała i nadal czeka na remont. Jednakże po prostu potrzebowałam nowego lustra i w końcu je mam, a najwyżej metamorfoza łazienki będzie dobrana właśnie do niego. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo wybredna, jeśli coś kupuję. Nie ważne czy jest to mebel, sprzęt czy torebka. Ale jeśli coś mi się od razu spodoba, a zdarza się to naprawdę bardzo rzadko, to znaczy, że nie ma co dalej analizować tego zakupu. Tak też było z tym lustrem. Wiedziałam, jakie ma mieć wymiary, chciałam również, by było podobne do tego z przedpokoju i zaczęłam przeglądać internet. Szybko znalazłam odpowiedni wzór, który od razu zrobił na mnie spore wrażenie!






