Na wstępie chciałam Was przeprosić za moją krótką nieobecność na blogu – pamiętajcie, że możecie mnie również śledzić na Facebooku i Instagramie. Nie będę się tłumaczyć, lecz planuję wrócić do regularnych treści. Może właśnie wizyta na See Bloggers 2026 mi w tym pomogła i właśnie o niej będzie dzisiejszy post. Jak śledziliście moje social media, to wiecie, że ostatni weekend maja spędziłam w Łodzi na największym wydarzeniu dla twórców internetowych. To już mój trzeci udział (mogłam zaliczyć więcej, ale życie jest nieprzewidywalne) i przyznam, że z roku na rok przeżywam w związku z tym coraz więcej emocji.
Czym jest See Bloggers?
See Bloggers
to bezpłatne wydarzenie dla influencerów i twórców, ale nie można na nim pojawić się ot tak.
Obowiązuje rejestracja, a wszystkie zgłoszenia są dokładnie weryfikowane. Za pierwszym razem czułam
się wyróżniona, że dostałam pozytywną odpowiedź. Przy kolejnych zgłoszeniach myślałam, że to takie proste. Otóż nie, bo wielu moich internetowych znajomych się nie dostało. Na wydarzenie można rejestrować dzieci, więc obowiązkowo po raz kolejny zgłosiłam Natalię i też się udało. Tegoroczną nowością była możliwość zarejestrowania osoby towarzyszącej, która mogłaby uczestniczyć w wydarzeniu, w tym w super imprezie wieczornej.
– Naszą misją jest edukacja uczestników oraz integracja środowiska
influencerów z biznesem i światem mediów tradycyjnych. Inspirujące
prelekcje, strefy i warsztaty tematyczne oraz możliwość nawiązania
relacji stanowią moc przyciągającą dla tysięcy uczestników festiwalu
każdego roku – mówią organizatorzy.
Na miejscu, czyli w EC1 w Łodzi czekały na mnie ciekawe panele dyskusyjne, warsztaty, stoiska znanych marek i mnóstwo popularnych i mniej popularnych twórców. Pierwszy raz dostałam się na Galę #, która była niesamowitym przeżyciem. Przyznam, że trochę poczułam się jak gwiazda. Po niej przyszedł czas na wieczorną imprezę, którą otworzył koncert Mandaryny a zakończyła niezastąpiona Dj Toya. Nie jestem typem imprezowiczki, ale raz do roku, właśnie na See Bloggers, lubię sobie poszaleć.
Dzieci też się nie nudzą
Na każdą edycję wydarzenia zabieram ze sobą córkę. Co prawda nie może ona brać udziału w warsztatach, ale za to ma możliwość uczestniczenia w wielu atrakcjach. Natalia ma już 9 lat, więc już zna świat internetu i ma ulubionych twórców. Na See Bloggers mogła spotkać osoby, które zna jedynie z filmików na YouTube.
To jednak nie koniec dziecięcej frajdy. Moja córka mogła również spędzić czas na Ulicy Żywiołów, która znajduje się na terenie EC1. Tam czekały na nas 3 piętra i 1500
metrów kwadratowych ciekawych eksperymentów oraz aktywności ruchowych.
Ulica Żywiołów jest podzielona na 5 stref tematycznych związanych z
żywiołami, więc było edukacyjnie i wesoło. Jeśli będziecie z Waszymi pociechami w Łodzi, naprawdę polecam to miejsce.
Zdecydowanie tak! To już tradycja, że co roku w wybrany weekend cały internet spotyka się w Łodzi. Na początku ta odległość od Białegostoku nie napawała mnie optymizmem, ale się przyzwyczaiłam. Łódź ma swój klimat.
Tegoroczne See
Bloggers trwało od 29 do 31 maja, lecz ja tym razem ze względów
osobistych w Łodzi spędziłam dwa dni. Mimo wszystko ten czas spędziłam
bardzo inspirująco i poznałam kilku sympatycznych twórców. Wróciłam na Podlasie z głową pełną pomysłów i całą torbą prezentów.
To taki skrót wszystkiego co się działo. Musicie przeżyć to sami.
Chciałam również nieśmiało przypomnieć, że rok temu znalazłam się w rankingu największych twórców internetowych.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz! Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. Miłego dnia!