W zamierzeniu miały być ciasteczka z blogu: Planeta Smaku.
Jednakże podmieniając składnik - musiałam zmodyfikować przepis.
Nie spodziewałam się, że te malutkie cudeńka będą takie pyszne.
Są miękkie (jakby placuszek, wilgotna kokosanka), z chrupiącym kokosem i obłędnym aromatem.
Idealnie nadają na smaczną przekąskę, a nawet i śniadanie.
U mnie zniknęły w ekspresowym tempie i na stałe wpiszą się do moich częstych wypieków.
(45-50 sztuk)
1 i 1/3 szklanki ugotowanego ryżu jaśminowego (z Lidla)
1/2 szklanki wiórek kokosowych
1/4 szklanki miodu lub płynnego syropu (użyłam cukru trzcinowego w płynie)
3 łyżki oleju
1 jajko
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli