czwartek, listopada 05, 2020

Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa - recenzja

 
"Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa" to książka dla wszystkich tych, którzy chcą zostać świadomymi konsumentami oraz są ciekawi tego, jak wygląda produkcja mięsa, mleka i jaj.
Uwierzcie, że nasze wybory żywieniowe są bardzo ważne, a czasami przez te złe można ponieść tragiczne konsekwencje.
 

Zastanawiacie się czasami skąd pochodzi żywność trafiająca na Wasze talerze?

Czasami myślę sobie, że lepiej tego nie wiedzieć, ale od zawsze staram się, aby dieta mojej rodziny była w miarę zdrowa.
Bywają małe grzeszki, lecz w miarę możliwości wybieram produkty dobrej jakości.
Oczywiście, że zdarzy mi się nabyć mięso w markecie (hipermarkety unikam od wielu lat i nie kupuję w nich nawet wędlin)...
Jednakże jestem zdania, że naprawdę warto wszelkich wyborów dokonywać z pełną świadomością!
 

Autorzy książki wybrali się w podróż, aby zdobyć wiedzę na temat produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego.
Odwiedzili między innymi Stany Zjednoczone, Chiny, Peru i Tajwan, gdzie przyjrzeli się pracy mleczarni, fabryk oraz rzeźni.
 

W publikacji znajdziecie prawdziwy opis procesu produkcji i dowiecie się również jak uzyskiwana jest pasza dla zwierząt hodowlanych, dlaczego rutynowo podaje im się antybiotyki oraz w jaki sposób firmy pozbywają się odpadów poprodukcyjnych.
 Tak naprawdę to taki przemysł jest nie tylko okrutny, lecz dodatkowo marnotrawny oraz szkodliwy dla ludzi i środowiska.
 Niestety, ale koszt mięsa jest znacznie większy od ceny, którą widzicie na opakowaniu.


 Czytając "Farmagedon" zrozumiałam wiele kwestii.
I choć mnóstwo rzeczy mnie przeraziło to cieszę się, że mogłam poznać sporo tajników dotyczących produkcji często spożywanej przez nas żywności.
Myślę, że lektura niektórym otworzy oczy i pomoże przemyśleć własne nawyki żywieniowe.
Póki jest czas to warto je zmienić!
 Autorzy nie tylko negatywnie przedstawili przemysł mięsny, ale też wspomnieli o dobrych rozwiązaniach, aby żywność produkować bezpiecznie, co będzie miało wpływ na ludzi i naturę.
Nadmienię, iż nie jestem wegetarianką i nadal będę jadała mięso, ale bardziej postaram się, aby było ono ze sprawdzonego źródła.

  
Polecam!


Dane o książce:

 Autorzy: Philip Lymbery Isabel Oakeshott
Liczba tron: 388
Format: 16,5 x 24 cm
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2020
Wydawnictwo: Mova
 
 
 Lubicie takie nowości?

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa książka, chociaż nie wiem, czy bym sama przez nią przebrnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat trudny, ale warto go poznać, ja staram się ograniczać mięso, a jeśli kupuję to najczęściej kurczaki zagrodowe lub mięso nie z farm przemysłowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek jest mięsożercą, ale warto kupować właśnie mięso ze świadomością.

      Usuń
  3. Ja długo nie jadłam mięsa, potem znów zaczęłam, ale staram się ograniczać. Nie popieram brutalności tego przemysłu, ale na razie bez miesa nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek tak naprawdę jest mięsożercą. Ja jem i będę jadła mięso tylko staram się kupować te nie z najtańszej półki.

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że jest taka książka. Mogłabym do niej zajrzeć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, ża warto przeczytać taką ksiażkę, od razu inaczej patrzymy na pewne sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się bardzo dużo nad tym zastanawiam, tak jak nad ubraniami, kosmetykami :) Książkę zapisuję do przeczytania! Koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa książka. Rzeczywiście, warto wybierać tylko dobre jakościowo mięso. Zawsze kupuję kurczaka z wolnego wybiegu, bez antybiotyków. Podobnie wybieram zdrowe mięso na kotlety, czy mielone. Na szczęście w dyskontach jest też wybór.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa recenzja i fajna ksiazka na dluzsza podroz pociagiem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. Miłego dnia!

Copyright © 2014 Di bloguje , Blogger