wtorek, października 29, 2019

Krem do ciast, deser lub lody w dwóch wersjach o smaku daktylowo-orzechowym (bez cukru, tylko 2 składniki)




Jakiś czas temu mojej córce zachciało się lodów, a wiecie, że ja wolę zrobić domowe, aniżeli przyzwyczajać ją do tych sklepowych, których staramy się unikać.
I że posiadam zapas sprawdzonej pasty daktylowo-orzechowej (*) to postanowiłam przygotować lody właśnie o takim smaku.
Niestety, a może to dobrze..., ale podczas pierwszego podejścia lody nie powstały, ponieważ cały (!) krem zjadłam w formie deseru.
Taki były pyszny, że nie sposób było się powstrzymać, więc dopiero kolejnego dnia zrobiłam lody.
Wyszły takie kremowe oraz o idealnej konsystencji i bez różnicy czy masę przełożyłam do większego pojemnika, czy do mniejszych foremek.
Obie wersje nie zamarzają na "kość".

Zresztą zobaczcie filmik z konsystencją lodów w dużym pojemniku:


Ich smak również zachwyca, więc do dnia dzisiejszego lody robiłam już kilkanaście razy!
I nadal często zjadam się kremem oraz parę razy udało się mi przełożyć nim biszkopt.
Aha, krem do przekładania ciast warto odrobinę usztywnić, co opisałam poniżej, gdyż jest tak leciutki oraz puszysty, że podczas dłuższego obciążenia może opaść.
Jednakże jako nadzienie do rurek lub babeczek sprawdzi się bez dodatków.
Polecam!

500g śmietanki 36%
5 łyżek pasty daktylowo-orzechowej (płaskich)

Porządnie schłodzoną śmietankę z pastą daktylową należy ubić na sztywno.

Deser i krem do babeczek:
Krem w formie deseru nadaje się do spożycia bezpośrednio po przygotowaniu.

Krem do przekładania ciast:
Aby krem był bardziej stabilny to należy go usztywnić śmietan-fixem lub odrobiną żelatyny.
(1-2 opakowania śmietan-fixu dodać na początku miksowania. 
1-2 łyżeczki żeltyny rozpuścić w odrobinie gorącej wody i po delikatnym ostudzeniu wymieszać z łyżką kremu, a następnie całość dokładnie zmiksować z pozostałą masą.)

Lody:
Masę przełożyć do dużego pojemnika lub mniejszych foremek.
Całość wstawić do zamrażarki minimum na kilka godzin, aby lody nabrały odpowiedniej konsystencji.
(Lody łatwo wyjmuje się z foremek - jeśli polejemy je gorącą wodą.)

Te lody są naprawdę hitem!






(*) Zapas pasty muszę stale uzupełniać, ponieważ odkąd spróbowali jej moi znajomi to znika o wiele szybciej.
Oprócz pysznego smaku ma idealny skład (tylko daktyle, orzechy laskowe, karob!).
Możecie ją nabyć na stronie sklepu Woj-Len - klik.
Być może za jakiś czas przedstawię Wam mój osobisty przepis na podobną pastę, ale na razie idę na łatwiznę i zamawiam w sprawdzonym miejscu.

10 komentarzy:

  1. Super, takie domowe lody smakują najlepiej, też wolę dużo bardziej od sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy przepis, trzeba będzie spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krem wygląda pysznie. Zaciekawiła mnie pasta o której wspominasz, może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I krem i pasta smakują obłędnie. Koniecznie jej spróbuj!

      Usuń
  4. Widać po córci,że smakują a to najlepsza recenzja :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. Miłego dnia!

Copyright © 2014 Di bloguje , Blogger