sobota, października 20, 2018

Zestaw Bunny&Company Canpol babies - recenzja


Już Wam wspominałam, że należę do programu Blogosfera na stronie Canpol babies.
Dzięki niemu miałam możliwość testowania różnych przedmiotów oraz przeprowadziłam kilka konkursów - klik.
 
 
Tym razem chciałam zaprezentować zestaw Bunny&Company składający się z miseczki, łyżeczek, kubka niekapka, śliniaków oraz smoczka i dodam, iż również trafił on do mnie poprzez Blogosferę.
Co prawda moja córka jest odrobinę za duża na niektóre elementy zestawu, ma już 17 miesięcy, ale za to miska oraz łyżeczki sprawdzają się u nas doskonale.
  Reszta powędrowała do znajomej, która ma małe dziecko i na jej opinii oparłam ich recenzję.
 

 

 
Przyznam, że od razu polubiłam tą miseczkę, ponieważ jest niezwykle praktyczna oraz posiada specjalną przyssawkę, która umożliwia skuteczne przytwierdzenie jej do podłoża - co zapobiega niekontrolowanemu przesuwaniu się naczynia po stole.
 
 
Aktualnie moja córka już lepiej radzi sobie z samodzielnym jedzeniem, lecz wcześniej lubiła przewracać wszelkie miski z zawartością "do góry nogami", a taka przyssawka świetnie to uniemożliwia.
Dodam jeszcze, że miseczka posiada 270 ml pojemności i jest dostępna w trzech barwnych wzorach 
Nadruki mogą zachęcać dziecko do jedzenia. 

 
 
 Zestaw składa się z dwóch zaokrąglonych łyżeczek: małej oraz dużej, które są bardzo trwałe, tak samo jak umieszczone na nich kolorowe nadruki.
Natalka bardzo je lubi!



Natalia jakoś nie przepada za kubkami niekapkami, a poza tym uważam, że jest na nie za duża i w takim wieku mogą wpływać na problemy logopedyczne u dziecka.
Kubek przetestowała moja znajoma oraz jej córeczka, która od razu polubiła nowy nabytek.
Kubeczek jest bardzo stabilny i wygodny w utrzymaniu dla małych rączek.
 Podobno również bardzo łatwo utrzymać go w czystości.



Tak naprawdę to Natalia miała na sobie śliniak z trzy do pięciu razy.
Od początku bardzo ładnie jadła i fakt, czasami coś upadło jej z buźki oraz miałam kłopoty z dopraniem marchewki...
Jednakże nie lubiłam tej zabawy ze śliniakami, tym bardziej, że moja córka od razu próbowała je zdejmować.
Natomiast moja znajoma bardzo sobie chwali zaprezentowane śliniaczki, ponieważ dobrze się piorą i nie przeciekają od zupy, czy napoju.
 


Natusia na szczęście już dawno pożegnała się ze smokiem, choć w początkowych miesiącach jej życia nie wyobrażam sobie, aby go nie posiadała.
Bardzo ją uspokajał, a poza tym do dziś jest małą "cycocholiczką".
Także i ten smoczek powędrował do innego maleństwa.
Mimo wszystko mogę napisać, że zasługuje na uwagę, gdyż oprócz uroczego wzoru jego uchwyt świeci w ciemności.
To bardzo fajne rozwiązanie, kiedy w nocy zgubi się w łóżeczku.
Po za tym smoczki z tej serii dostępne są w trzech kolorach i rozmiarach dostosowanych do wieku dziecka.
 

Na tym koniec mojej recenzji. 
Mam nadzieję, że niektórym rodzicom będzie przydatna i zdradzę, że już wkrótce na blogu pojawi się kolejny opis produktów Canpol babies.
Bądźcie czujni!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. Miłego dnia!

Copyright © 2014 Di bloguje , Blogger