niedziela, lutego 18, 2018

Delikatne placuszki bananowe dla niemowląt (i nie tylko)






Moja córeczka ma prawie 9 miesięcy i przyznam, że rozszerzanie diety nie szło nam zbyt gładko, ale naprawdę się starałam i jestem z tego zadowolona.
Nie przekonywałam jej cukrem i do dziś go nie używamy.
Nie kupuję jej gotowych kaszek, ani jogurtów smakowych ponieważ przeraża mnie zawarta w nich ilość cukru lub... maltodekstryna.
(Nie będę rozpisywała się o tej substancji, poczytajcie w internecie.)
Wolę samodzielnie dodać jakieś owoce i być z siebie dumna, że robię dla niej wszystko, aby jej dieta nie przyniosła negatywnych skutków w przyszłości.
 Sama niekoniecznie zdrowo się odżywiam, lecz powoli to zmieniam, ponieważ jako mama muszę dać Natalce dobry przykład.
Bo jakby to wyglądało, jakbym ukrywała się przed własnym dzieckiem z "zakazanymi" dla niej produktami...?
Aj, znowu odbiegam od tematu, więc powrócę do placuszków.
Moja córeczka jest na tyle duża, że może podjadać smażone rzeczy, choć "smażone" to za dużo powiedziane.
Takie placuszki to idealna propozycja dla niemowląt (Natalia jadła je w wieku 8 mc-y, ale można podać je wcześniej) oraz dla starszych dzieci i dorosłych.
Dla mnie baaardzo smakują.
Placuszki są mięciutkie, odpowiednio słodkie - mimo, że nie zawierają cukru oraz cudownie pachną i idealnie nadają się do utrzymania w malutkiej rączce.
Polecam!
(około 12 sztuk)
1,5 banana
3 łyżki kaszy manny (płaskie)
1 jajko
Dodatkowo:
olej kokosowy do smażenia (można użyć masła)

Wszystkie składniki umieścić w misce i dokładnie zblendować.
Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju (dosłownie natłuścić nim patelnię) i za pomocą łyżki - wykładać nieduże porcje ciasta.
(1 łyżka stołowa na 1 placuszek.)
Placki smażyć z obu stron na lekko złoty kolor.
Podawać bezpośrednio po przygotowaniu.
 (Na zimno również świetnie smakują.)

Naczynia, które widzicie na zdjęciach są do nabycia w sklepie Tarka i Miarka.
Na razie moją córeczka jest za mała, aby jeść z porcelany, ale uważam, że taki zestaw jest uroczy i koniecznie chciałam Wam go zaprezentować.
(Zresztą karmiąc Natalię nie używam plastikowych miseczek, chyba że zacznie jeść samodzielnie...)
 Zestaw składa się z 4 elementów: miseczki, talerzyka, kubka oraz kieliszka na jajko, które zawierają zabawne i trwałe nadruki.
Naczynia można myć w zmywarce i używać w kuchence mikrofalowej.
Natalka szybko rośnie, więc niedługo taki zestawik sprawdzi się idealnie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. Miłego dnia!

Copyright © 2014 Di bloguje , Blogger