poniedziałek, grudnia 11, 2017

Perełki z tapioki - co to takiego i jak je wykorzystać?


Zauważyliście, że ostatnio bardzo modne stały się puddingi z perełek tapioki?
Tak jak niedawno królowały nasiona chia, tak teraz przyszła pora na tapiokę.

Po ostatnim moim wpisie na perełkowy deser (link do przepisu znajdziecie na końcu) - otrzymałam od Was mnóstwo pytań dotyczących perełek.


Mam nadzieję, że ten post wszystko wyjaśni i będzie taką małą skarbnicą wiedzy...


Zacznijmy od początku...

Tapioka jest produktem skrobiowym, który otrzymuje się z manioku.
Maniok jadalny to krzew rosnący między innymi w Brazylii, Meksyku, Indiach, Boliwii czy Paragwaju. 
Jest najpopularniejszą rośliną uprawianą w Afryce, Azji oraz Ameryce, gdzie w kuchni odgrywa podobną rolę - tak jak w Polsce ziemniak.

 Wygląd:
 
Tapioka przypomina drobne perełki i występuje w różnych wielkościach.
Te najmniejsze kuleczki mają kilka mm średnicy i właśnie to one najchętniej są wykorzystywane w większości deserów azjatyckich.


Smak:

Tapioka posiada neutralny smak, więc najchętniej jest łączona z cukrem, miodem i innymi słodkimi dodatkami, które nadają jej charakteru.

Właściwości:

Tapioka jest produktem hipoalergicznym i nie zawiera glutenu.
Składa się z niewielkich ilości białka i lekkostrawnych węglowodanów, więc śmiało mogę napisać, że jest produktem fit.
  Zawiera wapń, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, kwas foliowy i witaminę B6.
Idealnie sprawdzi się w przypadku osób będących na diecie odchudzającej - czy zmagającymi się z wrzodami lub innymi problemami żołądkowymi.

Tapioka w kuchni:

Perełki z tapioki przed spożyciem należy ugotować.
Niekiedy uprzednio trzeba je dodatkowo namoczyć.
W sprzedaży bywa także tapioka instant.
Najlepiej podczas jej przygotowania kierować się wskazówkami zawartymi na opakowaniu.
Producent powinien wszystko objaśnić.
W każdym razie ugotowane perełki są przeźroczyste.

Jak wcześniej wspomniałam, z perełek można przyrządzić pyszne desery, ale i nie tylko.
Idealnie zastąpią makaron w rosole lub innej zupie!
Brzmi ciekawie, prawda?
Zapewniam, że także i smacznie - sprawdziłam!
Słyszałam, że niektórzy dodają je do sałatek, ale jeszcze nie próbowałam.
Wszystko przede mną!
W Azji tapiokę przeważnie gotuje się w mleku kokosowym i taki sposób popularny jest tak jak w polski ryż na mleku.

Przechowywanie:

Śmiało możecie zaopatrzyć się w wydajne opakowanie perełek, gdyż szczelnie zamknięte - nadaje się do przechowywania niemal przez dwa lata. 


 Dostępność:

Tu są troszkę ograniczenia...
Na początku napisałam, że u nas tapioka dopiero staje się popularna, więc ciężko ją znaleźć na sklepowych półkach.
Osobiście - nie widziałam.
Ale jeśli chcecie ją nabyć, to powinna znaleźć się w większości sklepów z ekologiczną i zdrową żywnością, czy z kuchnią egzotyczną lub orientalną.
 Perełki spotkłam w wielu sklepach internetowych i nawet swoje nabyłam w jednym z nich - BioIndygo.PL.


 Za paczkę o pojemności 400g zapłaciłam jedynie 8,99 zł - klik.
To naprawdę niewiele, gdyż na przygotowanie deseru dla trzech osób wystarczy ich nawet 1/3 szklanki.


Moja prosta propozycja na szybki i przepyszny deser:
 
 Pudding z perełek tapioki z konfiturą truskawkową - cały przepis tu - klik.


Jestem ciekawa czy mieliście styczność z perełkami tapioki?
Może ktoś z Was skusi się na ich zakup?
Mnie przekonały!

6 komentarzy:

  1. i czym tu się zachwycać? Polskie nasze= POLSKIE - kasze. zdrowsze, pewniejsze i baardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się z tym, że polskie jest pewne ;) Lubię nowości.
      Zacytuję: "Tapioka jest produktem hipoalergicznym i nie zawiera glutenu.
      Składa się z niewielkich ilości białka i lekkostrawnych węglowodanów, więc śmiało mogę napisać, że jest produktem fit.
      Zawiera wapń, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, kwas foliowy i witaminę B6.
      Idealnie sprawdzi się w przypadku osób będących na diecie odchudzającej - czy zmagającymi się z wrzodami lub innymi problemami żołądkowymi."
      Nie wiem dlaczego mam jej nie zaprezentować skoro jest zdrowa i smaczna w połączeniu z innymi składnikami.
      Każdy może mieć swoje zdanie.

      Usuń
    2. A czy jestes uczulona na gluten? Jesli nie, to zupelnie nie ma sie czym martwic. Tapioka jest moze i dobra ale w niewielkich ilosciach, i od czasu do czasu. Produktem fit raczej bym tego nie nazwala. Jako "mgr" administracji masz pewnie bardzo mgle pojecie o tapioce. Piszac o rzeczach w Polsce (a i w Europie), stosunkowo malo znanych, radzilabym skonsultowac temat z profesjonalista, ale takim prawdziwym. Nie mam tu na mysli dziewek typu ania lewandowska czy inne guru. Tapioka, jesli jedzona w nadmiarze (jak wszystko zreszta), moze bardzo zaszkodzic. Jest to produkt ciezkostrawny dla czlowieka. Trzeba brac odpowiedzialnosc za to, co sie pisze i promuje. Tak, poprzednik mial racje, polskie kasze jesli z pewnego zrodla i wolne od glifosatu sa po stokroc zdrowsze niz tapioca.

      Usuń
    3. Oprócz mgr administracji mam też dyplom jako specjalista dietetyk. Nie muszę nic konsultować, bo mam jakąś tam wiedzę na ten temat ;) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Ależ mnie to denerwuje: polskie najlepsze. A ile tak naprawdę jest w Polsce produktów typowo " polskich"? Rozumiem, że nie pijesz kawy i owoców egzotycznych też nie jesz? W nadmiarze niezdrowa, ok. Ale o wszystkim można tak powiedzieć i przecież nikt nie będzie jadł tej tapioki codziennie,choćby dlatego, że nie jest za tania. Ja kupiłam w Delikatesach Centrum po 5,49 za też chyba 400g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, masz rację. Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto musi... coś dodać od siebie.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. Miłego dnia!

Copyright © 2014 Di bloguje , Blogger